Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.
Bieg Instalatora stał dziś pod znakiem ostrego crossu, cudownych widoków, kontemplowania leśnej ciszy zakłócanej czasem odgłosami moich pojękiwań, prawdziwie majowej pogody, świetnej organizacji, ale przede wszystkim skutecznej motywacji. W rolę zająca wcielił się Kamil Łaz i spisał się znakomicie. Gdyby nie Jego wsparcie i doping, na pewno nie przebiegłabym tej dyszki w zadowalającym mnie czasie. To nie była trasa na życiówki, o czym wiedzieli wszyscy startujący w tym biegu. To była trasa, w trakcie której toczyło się walkę ze swoimi słabościami. Pokonywałam je z wielkim zacięciem, choć nie zabrakło też odrobiny poetyckości. Przy 6 kilometrze zaczęłam odczuwać symptomy zmęczenia. Wtedy Kamil poradził:
– Słuchaj swojego serducha.
– Yhym. Ale jak?
– Mów do niego. Ono cię wysłucha.
„Dobrze gada” – pomyślałam.
Nasz plan to 60 minut.
A że słucham i serca, i mentorów, dobiegłam w 56 minut. Wygrałam z samą sobą!

 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.