Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Otacza mnie cudowny widok.
Znacie go, bo jeździcie nad wodę. Drzewa, krzewy, trawa z tyłu. Woda i trzciny przede mną. Kto by nie lubił obcowania z naturą? Jeśli zdąży się przez tłumem, zobaczy się przy brzegu rybki przepływające między stopami, usłyszy się śpiew leśnych ptaków, kumkanie żab i cykanie koników polnych. Nie trzeba wyjeżdżać daleko, by odpocząć. Rejestruję każdy szczegół, upajam się nim.
Jest wspaniale.

Się nie skichaj, Tatulińska, i napisz, jak jest naprawdę.

Pod ławką jednym spojrzeniem ogarniam kilkanaście petów. Kawałek dalej, pod drzewkiem, widzę zgniecioną puszkę po piwie i dwie butelki. Leży też obok zwinięta reklamówka. Rozglądam się dalej. Zmięte opakowanie po chipsach, kawałki zbitego szkła, skóra po bananie. Kilka kapsli. Parę metrów dalej pusta paczka po papierosach. I folia po herbatnikach. Bilet autobusowy.
Brak śmietnika. Czyli mamy winowajcę?
Plaża niewielka, bo to taka dzika, prowadząca od kilkudziesięciu działek. Wchodzę parę metrów w las. Na „dzień dobry” pięć chusteczek sygnujących tzw. miny.

Takie obrazki towarzyszą nam każdego dnia. W parkach, w osiedlowych laskach, nad jeziorem, rzeką, morzem.
Zapytać kogokolwiek, czy po sobie sprząta, nie ma sensu.

Wszak pytanie jest tendencyjne.

Bo przecież.
Każdy po sobie sprząta.

Pan sprząta… pani sprząta… my sprzątamy… społeczeństwo sprząta.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.