Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Nadeszły dla syna mego upragnione wakacje, a z nimi śniadania rano skoro świt o 13, beztroskie dni i noce, totalne odprężenie w tematach wszelakich. W tym czytania. Nie popieram, ale tępić nie będę. Moja natura w tym okresie oczywiście się buntuje, ale dla zachowania w domu zdrowej atmosfery (dwa byki płci różnej) w wakacje odpuszczam.

„Sam, jak będziesz starszy, zrozumiesz, że książka to dobrodziejstwo wszech czasów. I docenisz matkę”.
„Obym tylko tego doczekała”.

Dzwoni Jan z obozu harcerskiego. Pierwszy raz od 8 dni:
– O, dziecko drogie, jak dobrze cię słyszeć, bo od rana próbuję się z tobą skontaktować. Mieliśmy ustalić, co mam ci jutro przywieźć. Wszystko dobrze? Głodny nie jesteś? Przemoczony od deszczu też nie? No, opowiadaj. Bo ja właśnie wróciłam z treningu, cała mokra, ech, mówię ci, szkoda gadać. Leje u nas ciągle. A u was? No mów, co tam u ciebie? Słodycze ci jakieś konkretne kupić? Bo skarpetki i majtki wezmę na wymianę. Ręcznik oczywiście też, bo pewnie tamten już nieświeży. Z kim jesteś w namiocie? Fajniej jest niż rok temu? A w ogóle jaki ty masz głos! Dojrzały taki.
„Jakiego mam już dorosłego syna”. Duma.
– Wszystko OK, mamo. Wiesz, co możesz mi przywieźć? Książkę. „Metro 2033”. Jest na biurku.
– Cooo? A kiedy ty masz zamiar ją czytać?
– Na warcie.
– Że co proszę?
– Tak. Słodycze i książkę mi przywieź. Tylko nie zapomnij.
Nadeszły wakacje, a z nimi czas nie tylko robienia synowi śniadań rano skoro świt o 13, permanentnego lęku o bezpieczeństwo i niepokoju o to, jak sobie gdzieś tam daleko od domu radzi i czy czegoś nie wywinie, ale również, czego się kompletnie nie spodziewałam, totalnego zaskoczenia. Nim.
„Doczekałam się. I teraz moja kolej, by docenić”.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.