Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Przypomina mi się czasem pewna historia. Pracowałam pod koniec liceum jako hostessa na promocjach. Zatrudniał mnie przedstawiciel handlowy z Torunia, który w pewnym momencie zaczął zalegać mi z wypłatą, co stało się powodem konfliktu. Nasze drogi się rozeszły. Tylko że ciągle siedział mi w głowie, bo przecież to nie jego wina, że firma nie płaciła regularnie, a my, zanim doszło do kłótni, obdarzyliśmy się wielką sympatią. Zaprosił nawet do domu, poznał ze swoją żoną i dziećmi. Parę tygodni po tym, jak się poróżniliśmy, dostałam telefon od koleżanki: „Jacek zginął w wypadku. Jego auto zatrzymało się na drzewie”.

Dwa lata później na studiach w Poznaniu poznałam Anię. Była z Warszawy. Bardzo się lubiłyśmy i nigdy nie mogłyśmy się nagadać. Tańczyła w zespole. Wysoka blondynka o piwnych oczach i brzoskwiniowej cerze. Piękna. Nasze drogi się rozeszły, gdy zdecydowałam o zmianie kierunku studiów. Była na mnie o to zła. Odbyło się bez pożegnania. Jednak Ania siedziała w mojej głowie i po jakimś czasie postanowiłam ją odszukać. Głos w słuchawce bez wstępu oznajmił: „Ania nie żyje. Zginęła tragicznie. W wypadku”.

Każdy z nas przeżył podobne historie. Pytanie, czy wyciągnęliśmy z nich lekcję.

Gdy zdarzało mi się pokłócić z partnerem, starałam się nie dopuścić do sytuacji, by któreś z nas wychodziło z domu bez pogodzenia się. Oczywiście, że nie zawsze się udawało. Ale w takich momentach z tyłu głowy za każdym razem miałam niepokój. Podobnie jest z synem. Czasem już stoi przy windzie, obrażony na cały świat, a ja chociaż wychylę głowę w geście pojednania i skinę nią na pożegnanie.

Na mojej czarnej liście znajdują się osoby, które z różnych powodów odsunęłam od siebie lub odsunęły od siebie mnie, ale wiem, że gdyby cokolwiek im się stało, co spowodowałoby, że nigdy więcej nie mogłabym z nimi porozmawiać, miałabym wyrzuty sumienia, że nie spróbowałam nawiązać z nimi dialogu. I bynajmniej nie dlatego, że czuję się winna temu, że dziś nie gadamy. Od części z nich zaznałam wielu krzywd, ale ja po prostu bardzo nie lubię być z kimś w konflikcie.
Przecież nikt nie każe nam się kochać. Ale życie jest zbyt krótkie, by marnować je na paplanie się w błocie złych wspomnień. Wolę podać rękę wrogowi i mieć spokojny sen, niż udawać, że dana sytuacja mnie nie obchodzi, a potem żyć z wyrzutami sumienia, że z kimś czegoś nie przegadałam, nie pogodziłam się, nie pożegnałam…

Dlatego żyję z całych sił, uśmiecham się do ludzi i staram się żyć z zgodzie.

Ze sobą.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.