Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

 

Wchodzę dziś na wagę i oczom nie wierzę. 2 kg więcej.
Rzadko się ważę. Czasy, kiedy robiłam to codziennie, minęły, mam nadzieję, bezpowrotnie.
Ale miałam 6 dni przerwy w treningach, bo lekarz zabronił mi do czasu przeprowadzenia pewnego badania zaniechać wszelkiego wysiłku. Badanie odbyło się wczoraj, w związku z tym dziś postanowiłam – idę na długi rower. 
Ale!
Ale zanim to nastąpi, się zważę.
No tak. Nie ćwiczyłam, tylko jadłam, a właściwie żarłam. I to codziennie. I to słodycze.
Ciasta, czekolady, batony, cukierki.
Uwielbiam.

A do czego pasuje słodycz wszelka?
Do wszelkiej słodyczy jak amen w pacierzu pasuje kawa.
To jak mąż z żoną. Nieodłączna para. Łączyłam je więc ze sobą w różnych konfiguracjach, czasem przedłużając ich wspólny żywot o drugą filiżankę kawy i drugi batonik. Albo trzeci kawałek ciasta. Tudzież czwartego cukierka.
Do bólu…

Aż zjadłam wszystko, co miałam. Dostałam kilka bombonierek od uczniów na koniec roku i je też już wchłonęłam. Na szczęście.

Wczoraj wieczorem byłam na zakupach i celowo omijałam alejkę ze słodkim, bo przecież po co się narażać na zbędny stres. Łaziłam po sklepie i gadałam do siebie: „Ola! Nie po to tyle robisz dla swojego ciała, by słodycze psuły wszystko. Masz oponę, która rośnie w oczach, do tego cztery litery też coraz większe”.

Wracając do dzisiejszego poranka, gdy zobaczyłam na wadze to, co zobaczyłam, postanowiłam, że 15 lipca będzie dniem, który zapisze się złotymi zgłoskami w historii mojego sportowego życia. A ponad wszelką wątpliwość czas nauczyć się asertywności. Jestem pełna empatii dla kawy, ale muszę pomyśleć przede wszystkim o sobie.
I tym oto sposobem skończyłam z dogadzaniem małej czarnej. Teraz jest trend na życie w pojedynkę. Moja kawa będzie więc od dziś singielką. Znam ten stan z autopsji. Da się żyć. ????

Pogadałam sobie ze sobą i… poszłam zrobić kawę. Patrzę na nią, patrzę, myślę i myślę – że ona taka samotna.
Stoi taka biedna, taka sama. Na pewno ze zgryzoty szybciej traci temperaturę.
Cóż poradzić?
Pochyliłam się więc i otworzyłam szafkę, w której zawsze trzymam słodycze. Wiedziałam, że nic tam nie ma, ale kawa patrzyła na mnie z taką nadzieją w oczach, jakbym tym gestem była w stanie przedłużyć jej kawowe życie.
– Kawko, jak mogę ci pomóc, skoro moja szafka pusta w to, co poprawiłoby ci humor?
I nie zgadniecie, co mi powiedziała!
– Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga – cytując klasyka, mrugnęła do mnie porozumiewawczo.
No, no, Maleńka! Ty wiesz, jak rozmawiać z polonistką. Klasa.

15Nigdy nie kręciło mnie nurkowanie, ale tym razem pomyślałam, że ryzyko, jakiego się podejmuję, wynika jedynie z troski – i przecież nie o mnie!
Cel uświęca środki.
I zanurkowałam.

Zobaczcie, jaka piękna para. Tacy szczęśliwi razem. Aż miło popatrzeć.

Niestety ta bajka nie skończy się happy endem.
Oboje zginęli.
W niewyjaśnionych okolicznościach.

PS
Teraz już na pewno idę na rower…

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.