Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Uważam, że każdy powód, by poprawić sobie nastrój, jest dobry.

Ja poprawiłam go sobie myślą, że jesteście ze mną już dwa lata!

Dwa lata interakcji z moimi Czytelnikami na #ocotubiega pozwoliło mi na to, bym śmiało mogła uznać powstanie, a potem systematyczne prowadzenie bloga za mój wielki mały osobisty sukces.

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie reakcje, poświęcony czas na lekturę, za komentarze i wiadomości prywatne.

Zawsze wiedziałam, że słowo ma moc, ale dopiero tworzenie bloga uświadomiło mi, jaką niesie za sobą siłę, bo przecież poza satysfakcją idzie z nią w parze ogrom odpowiedzialności.
Poczuwam się do niej poprzez wywołanie w Was uśmiechu, smutku, wzruszenia, złości czy radości. To budujące móc patrzeć, jak uczestniczycie w moim pisarskim rozwoju. Gdy sięgam do tekstów pisanych parę lat temu, nie wierzę własnym oczom, jak platforma w postaci bloga pomogła mi udoskonalić mój warsztat. Jestem jednak dla siebie surowym krytykiem i z pokorą przyjmuję od Was, Drodzy Czytelnicy, każdą uwagę i sugestię, a nawet informację o literówce. Przede mną długa droga, ale wiem, że na jej końcu czeka mnie nagroda – książka – o której wydaniu, jak zapewne wielu z Was wie, marzę.

Cieszę się, że moje wpisy motywują Was do aktywności fizycznej. Tyle że pewnie tylko część czytających wie, że to działa w dwie strony!
Piszecie, że dzięki temu, co napisałam, poszliście na trening czy zrobiliście coś tylko dla siebie, a to powoduje, że piszę do Was znowu i jeszcze. Strasznie mnie to nakręca!

Mój blog to nie tylko teksty o sporcie. Powiem więcej. Wiele na nim w ostatnim roku wpisów zupełnie niezwiązanych z ruchem.
To opowiadania, eseje, reportaże czy felietony. Pytacie, skąd czerpię pomysły.
Ha! Z życia! Mojego i Waszego, przyjaciół i obcych mi ludzi poznanych w przychodni czy pociągu. Uwielbiam słuchać i obserwować, a potem mielę te historie w głowie. Najgorzej, a tak jest niestety najczęściej, gdy natchnienie na napisanie tego, co rodzi się w moim umyśle, przychodzi wtedy, gdy u większości z Was następuje faza tzw. snu głębokiego. Okazuje się jednak, że są wśród Was tacy, którzy czytają tylko takie „życiowe” wpisy. I fantastycznie! Tym bardziej fantastycznie, bo żyjemy w czasach wielkiego kryzysu słowa pisanego, a potem czytanego.

Tak czy siak, dziś świętuję.
Głównie to, że mi się chce. Pisać, a potem dzielić się tym z Wami.

Czego sobie życzę?
By ten stan trwał jak najdłużej.

Dziękuję Wam raz jeszcze i serdecznie pozdrawiam zza urodzinowych balonów moich ponad 1730 Czytelników.

Zapraszam Was przy okazji do zajrzenia na moją stronę:
www.ocotubiega.pl

Tam znajdziecie wszystkie archiwalne teksty.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.