Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Piękna sylwetka, delikatnie wprowadzane do wody dłonie, subtelna praca stóp – ach. Zawsze lubiłam patrzeć na pływających kraulem, tyle że sama umiałam tylko żabką. Żabką pływało się od dzieciaka, ale kraulem? Nigdy w życiu! Nawet 5 metrów nie potrafiłam! Na dodatek, czym byłam starsza, tym tylko utwierdzałam się w przekonaniu, że na pewno nie nauczę się pływać stylem klasycznym. Gdy rok temu podjęłam decyzję o uczestnictwie w 1/4 Bydgoszcz Triathlon, nie było dla mnie problemem przepłynąć kilometra w Brdzie żabką. Nawet kilku kraulistów miałam przyjemność wyprzedzić, mimo że z technicznego punktu widzenia pływam nią absolutnie nieprecyzyjnie. Tak czy siak, ¼ Tri za mną, a apetyt wzrasta w miarę jedzenia. W grudniu zdecydowałam o wzięciu udziału w sierpniowych zawodach w Borównie na dystansie 1/2 Ironmana. A gdy już klamka zapadła, złapałam się za głowę. „Co ja najlepszego zrobiłam?” Ironman żabką? Pewnie! Czemu nie? Tylko że nie na tym rzecz polega, by stać w miejscu. I wówczas pomyślałam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zawsze chciałam pływać kraulem, więc pojawiła się, zupełnie naturalnie, okazja, by spełnić marzenie. Z radą przyszli Monika i Piotr W., którzy polecili mi świetnego, ich zdaniem, trenera pływackiego – Michała Radeckiego. Oboje startują w Bydgoszcz Triathlon i Triathlon Borówno, więc ich rekomendacje mnie przekonały.
Zaczęło się dwa miesiące temu, a dziś się skończyło!
Po 8 tygodniach brania lekcji nieśmiało co prawda, ale mogę napisać, że umiem pływać kraulem. Mało tego, powiedział mi to dziś sam mój trener Michał. A ja powtórzę za Monią i Piotrem – ON JEST ŚWIETNY!
Oczywiście popełniam jeszcze mnóstwo błędów. A to nogi rozkraczone lub złamane w kolanach, a to głowa za bardzo odchylona do tyłu przy wdechu, a to ręce za bardzo do środka, ale… PŁYWAM KRAULEM! Wiem jednak, że jak ze wszystkim, to ćwiczenie czyni mistrza i tylko systematyczne doskonalenie techniki przyczyni się do poprawy efektów, a przede wszystkim wydajności.
I chociaż wiem, że dałabym radę tego Ironmana przepłynąć żabką, będę robić wszystko, by wykorzystać moje zasoby. Nie po to co tydzień, zamiast niedzielnego leżakowania na sofie, uczęszczałam na lekcje, by nie wykorzystać drzemiącego we mnie potencjału.
Trudno było pogodzić chodzenie na basen (oprócz lekcji trzeba było ćwiczyć samodzielnie) z treningami biegowymi przygotowującymi do maratonu, który już za tydzień. Ale teraz, gdy następne ważne zawody w lipcu – ¼ Bydgoszcz Triathlon – a kolejne w sierpniu – ½ Ironman, będę mogła za chwilę skupić się właśnie na doskonaleniu pływania, no i oczywiście na rowerze! Za moment bowiem spełniam następne marzenie – kupuję szosówkę i zaczynam intensywne treningi rowerowe.

Wszystkim tym, którzy mają podobne refleksje czy obawy do tych moich (zanim zmieniłam nastawianie), radzę… też zmienić nastawienie!

„Powiedz sobie – POTRAFIĘ – i idź przed siebie spełniać marzenia”.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.