Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Dziś rano wyświetlił mi się na Facebooku komentarz znajomej z liceum dotyczący ślubu gejowskiej pary. Artykuł, do którego się odnosiła, zamieszczony jest w internetowej wersji lokalnej gazety. Gdy widzę teksty pełne niechęci, wrogości, nienawiści pod adresem kogokolwiek, moja natura się buntuje. 

Znajoma wyraziła przekonanie, że to ohyda, że to upubliczniają i zadawała pytanie, czemu to robią. Dokładnie pamiętam, gdy ona, emanując szczęściem, publikowała zdjęcia siebie jako panny młodej z małżonkiem. Skomentowałam zatem, że robią to z pewnością z tego samego powodu, dla którego robiła to ona. Niemal natychmiast ukazała się z jej strony riposta, że Facebook to nie to samo, co media, bo ma inny zasięg odbiorców. Na to ja grzecznie zapytałam, czy w takim razie bycie celebrytą zarezerwowane jest tylko dla ludzi hetero i czy tak samo jest obruszona na widok par różnej płci pokazujących publicznie swoje szczęście. Dołączyłam życzenia „dużo miłości do siebie i innych” i myślałam, że to koniec dyskusji na forum.

Wszak ludzie mają prawo mieć odmienne stanowiska i mam świadomość, że świata jednym komentarzem nie naprawię. Ba, nawet nie mam takiego zamiaru. Chwilę później dostałam od znajomej publiczną odpowiedź: „Over & Out, Gwiazdo!”. Dodam, że koleżanka jest psychologiem. „Aha, czyli nie o ślub homoseksualnej pary tu jednak chodzi” – pomyślałam. Ha! Intuicja mnie nie zawiodła. Miał być „over”, ale po paru minutach wyświetlił się jeszcze jeden komentarz: „Zadaję sobie pytanie, czy wbiegając na metę z kwiatami, emanując radością, obwieszczając to całemu światu, uśmiechając się na lewo i prawo, tak naprawdę jesteś szczęśliwa?”. Moja myśl: „Hmmm. Co ma piernik do wiatraka? Nie wiedzę związku pomiędzy omawianym tematem a mną. I przede wszystkim, czemu ona się zastanawia nad moim szczęściem? Odbiega od meritum sprawy, przekierowując temat na moją osobę. Przyzwoitość nakazywała już tak całkiem na pożegnanie, bo przecież szkoda niedzieli, odpisać, że niech najpierw zada sobie pytanie, czemu akurat TO ją zastanawia. Nie czułam po komentarzach pełnych jadu i cynizmu, by była mi życzliwa. Podpowiedziałam jej, by, zamiast się głowić, wzięła pod uwagę, że jest opcja „Usuń znajomego” i pożegnałam się pozdrowieniami.

Dla mnie ta sytuacja jasno pokazała, że nie o parę zakochanych w sobie mężczyzn chodziło. Wystarczy, że jawnie wyraziłam zdanie o nich, by pękł wrzód niechęci do mnie. Za co? Za to, że „obnoszę po ludziach mój śmiech”? Powód zna tylko wspomniana znajoma, która widocznie widziała jedynie „uśmiechnięte” zdjęcia i czytała tylko radosne teksty, pomijając, nie wiedzieć czemu, inne, zgoła odmienne, których na moim blogu, nawiasem mówiąc, cała masa…
Chodzę po tej ziemi prawie 40 lat i nie trzeba mnie przekonywać, że nie jest tak, że wszyscy się lubią. Spotkałam się wielokrotnie z brakiem życzliwości, fałszem i zakłamaniem. Jak świat stary, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. A wystarczyłaby szczerość, akceptacja drugiego człowieka i szacunek. A co obserwuję? Uśmiechanie, na powitanie całowanie, pozdrawianie, a za plecami złorzeczenie i obgadywanie. I tupię nogą! Bo nie będę udawać, że deszcz pada, gdy ktoś mi na głowę pluje.
Pochłonięta myślami nie dostrzegłam, że dostałam wiadomość prywatną. Koleżanka od komentarzy napisała. Że homo jest ohydne, że dzieci z tego nie będzie, że żal jej mnie, bo nie mam co robić w niedzielę rano (a przecież wykonywałam dokładnie  to samo co ona), że pomogła mi, usuwając te komentarze (nadmienię, że wraz ze swoim pierwotnym), bo przedstawia żenujący jak na mnie poziom i że ma głęboko w …, czy będę z nią jeszcze rozmawiać.
Ten pełen agresji list chciałam odeprzeć życzeniami spokojnej niedzieli i refleksją nad tym, czemu karmi się taką nienawiścią, psując sobie niedzielny poranek, ale nie zdążyłam. Usunęła mnie z grona znajomych i zablokowała.
Jak to było? „Over & Out, Gwiazdo!”?

Niech będzie, jak sobie życzysz.

I jeszcze jedno. Pytasz, czy jestem szczęśliwa? Bywam. Na przykład teraz.

fot. Paweł Malinowski

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.