Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

„Autoprezentem” urodzinowym miało być ukończenie maratonu. I było. Ale żem typ zachłanny, postanowiłam iść za ciosem i po namowach Szanownego Kolegi Kamila poleciałam 8 maja dyszkę w Biegu Instalatora. Atmosfera, jak to zwykle z ludkami z RUN BDG, przednia, organizacja na najwyższym poziomie (dziękuję Aldonie Rybce), forma wypracowana na królewski, szlifowana przed tymże biegiem, dobra, a także towarzystwo zająca Łasucha – bezcenne – to wszystko sprawiło, że czułam moc. Cel był taki: poprawić życiówkę sprzed 14 miesięcy – 53:37. Jednak zarówno fakt, że to bieg w terenie, jak i buchający z nieba od samego rana żar nie dawały nadziei na satysfakcjonujący wynik.
Ale powiedzieliśmy sobie, że co ma być, to będzie i… polecieliśmy.
Rezultat:
Z rozwiązanym sznurowadłem przy tętnie na ostatniej prostej w okolicach 185 i tempie 3:40 przekroczyłam linię mety w czasie:
50:33!
Aaaaa! Jest! Jest! Jest!
Życióweczko, moja Ty kochana,
w bólach i w pocie czoła wybiegana,
mam Cię!

A potem padłam na trawę, trochę poumierałam i po paru minutach urodziłam się – jak 38 lat temu – na nowo.
Było „Sto lat!” wyśpiewane przez znajomych z RUN BDG, zamiast szampana polała się woda, były życzenia, gratulacje, uściski większe i mniejsze, zdjęcia, korona z papieru i symboliczne zaliczenie podium, by odebrać nagrodę specjalną z okazji urodzin, o czym nie omieszkała pamiętać Aldona i co dla mnie było niewątpliwie bardzo uroczym akcentem tej imprezy.

Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna.
Ci, którzy szczególnie przyczynili się do mojego sukcesu, i tak już wiedzą, jak bardzo jestem im wdzięczna.
Kolejny cel to ukończenie półmaratonu na Festiwalu Biegowym PKO 22 maja i być może także pobicie swojego dotychczasowego rekordu – 1:58.17.

Gadajcie, co chcecie. Fakt, uszy mnie pieką – ale chcę wierzyć, że to od słońca.
Ja wiem swoje. To jest mój czas. Moje 5 minut.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.